Blog > Komentarze do wpisu
Mity na temat wegetarianizmu
Pewnego pięknego dnia budzisz się i postanawiasz zostać wegetarianinem...nie, mało prawdopodobne. Scenariusz zazwyczaj jest taki - pewnego dnia spotykasz kogoś, kto opowiada ci o tym stylu życia, albo natykasz się niechcący na telewizyjny reportaż z rzeźni lub zdjęcia w gazecie. Mógłbyś zignorować, odwrócić wzrok, powiedzieć "To obrzydliwe" i zapomnieć...możesz też postawić swój sposób odżywiania na głowie i spróbować czegoś nowego, z dnia na dzień rezygnując z mięsa.
Taka decyzja to świetny punk wyjścia, ale też dopiero początek drogi. Od tej pory będziesz bowiem bombardowany MITAMI NA TEMAT WEGETARIANIZMU, czyli potocznymi opiniami na temat tej diety, często niezgodnymi z prawdą.

MIT 1 - Człowiek nie może żyć i prawidłowo rozwijać się bez mięsa.

Nieprawda. Możemy dostarczyć organizmowi wszelkich składników odżywczych, nie spożywając jednocześnie mięsa. Faktem jest, że mięso jest zasobne w białko i zawiera go spore ilości - ale można zastąpić je roślinami strączkowymi ( soją, soczewicą, fasolą) w połączeniu z ryżem, co zapewni organizmowi wszelkie potrzebne aminokwasy. Jeśli nie jesteś weganinem, możesz spożywać białko zwierzęce pod postacią nabiału ( jajek, mleka, serów). Zasobne w białko są także ziarna zbóż.

MIT 2 - Człowiek jest drapieżnikiem, wobez czego dieta mięsna jest dla niego optymalna.

Nieprawda. Człowiek jest wszystkożerny. Niektóre źródła podają nawet, że był on roślinożerny, a do spożywania mięsa skłoniły go warunki naturalne panujące na ziemi w epoce polodowcowej. Stawia to w trochę innym świetle często powtarzany argument, że dieta mięsna jest "naturalna" i "odwieczna" oraz, że "człowiek zawsze jadł mięso".
Od naszego prywatnego wyboru zależy, czy chcemy się nim żywić.

MIT 3 - Wszyscy ludzie na świecie jedzą mięso.

Nieprawda. Nie możemy mierzyć jedną miarką całego świata, kierując się tylko tym, że w Europie, USA i tzw. "krajach rozwiniętych" spożycie mięsa jest duże. Istnieją całe społeczności i kultury złożone z ludzi, którzy od urodzenia nie jedzą mięsa lub jedzą je bardzo rzadko. Często ecydują o tym powody religijne - mięsa nie je np. większość buddystów i hinduistów, z pewnych jego odmian rezygnują także żydzi i muzułmanie. Do Japonii mięso wprowadzono dopiero w 1863 roku, po otwarciu się tego kraju na świat - wcześniej Japończycy nie znali nawet jego smaku, a przecież ich cywilizacja istniała i świetnie się rozwijała.

MIT 4 - Ryby to nie zwierzęta.

Nieprawda. Taki pogląd w Polsce jest podtrzymywany chyba z powodu katolickiego podejścia do niejedzenia mięsa w piątki i podczas wigilii - mięsa się nie je, ale je się rybę, która "nie jest mięsem". A czym? Rośliną?
Ryby to kręgowce, posiadają system nerwowy, żyją i cierpią tak samo jak pozostałe zwierzęta.

MIT 5 - Dieta wegetariańska jest skomplikowana i droga.

Nieprawda. Dobrze poprowadzona dieta warzywna jest tańsza od mięsnej. Ile kosztuje kg mięsa na kotlety? - powyżej 15 zł. Za tę kwotę można kupić mnóstwo świeżych, kolorowych, smacznych warzyw i roślin strączkowych, z których wykona się posiłki na parę dni.
Gotowanie bez mięsa nie jest trudne ani skomplikowane. Na początek należy zaopatrzyć się w kilka książek z przepisami ( później polecę wam niektóre z
moich ulubionych) i gotować według nich. Potem, po nabraniu wprawy, łatwiej jest planować zakupy i posiłki samodzielnie. Oczywiście dobrze jest polubić gotowanie :) - stołując się na mieście łatwo popaść w monotonię, bo w większości polskich jadłodajni potraw zupełnie bez mięsa i ryb są śladowe ilości.

MIT 6 - Mięso jest wyjątkowo smaczne, żadne warzywa mu nie dorównają.

Nieprawda. Oczywiście co kto lubi - ale przyjrzyjcie się kiedyś talerzowi z typowym dla polskiej kuchni obiadem, czyli panierowanym kotletem z ziemniakami. Mięso jest zwykle szare lub brązowe, bez względu na gatunek. Ziemniaki blade. Jak pięknie na tym tle prezentuje się kolorowa, świeża surówka, choćby z buraków czy marchewki! Mięso wygląda zawsze tak samo, smakuje też podobnie - warzywa mają tysiące kolorów, kształtów i smaków.

MIT 7 - "Mięso daje siłę".

Istnieje rozpowszechnione przekonanie, że ludzie wykonujący ciężką pracę "muszą jeść" mięso, bo "daje ono siłę", "jest budulcem organizmu".
To nieprawda. Mój partner pracuje fizycznie po 12 godzin dziennie. Od półtora roku jest przeze mnie żywiony wyłącznie potrawami bezmięsnymi, w większej części wegańskimi. Ma siłę, nie stracił wagi, a wręcz przeciwnie - przytył. Wygląda i czuje się normalnie. Ja również nie wyglądam jak eteryczny szkielet:)
Dobrze skomponowane posiłki warzywne dostarczają organizmowi wszelkich potrzebnych składników.


niedziela, 25 maja 2008, nighthrill

Polecane wpisy

  • KOTLETY Z CZERWONEJ FASOLI

    Dwie puszki czerwonej fasoli ( lub ok. 200g namoczonej i ugotowanej) podgrzewamy w garnku z odrobiną wody i powoli rozgniatamy na papkę. Dodajemy dwie podsmażon

  • ZESTAW NA DZIŚ #3

    A raczej dwa zestawy, bo wczorajszy również. I. KOTLETY Z KASZY JĘCZMIENNEJ. Gotujemy ok. 1/3 opakowania kaszy jęczmiennej na gęsto. Studzimy, solimy masę i dod

  • MINI PRZEWODNIK PO SKLEPACH #1

    Oczywiście jak każda próbująca odżywiać się zdrowo osoba, marzę o ekologicznym sklepie ( z niskimi cenami) na każdym rogu, i o targu pełnym kolorowych warzyw i

Komentarze
2008/05/25 17:23:30
Przez trzy lata byłam wegetarianką. Do czasu zimowego wyjazdu do Zakopanego... a konkretnie wjazdu na Gubałówkę. Zjadłam już chyba z kilogram oscypków,ale ciągle kręciło mi się w głowie i trzęsłam się z głodu... Zjadłam kiełbachę i wszystko mi przeszło... Ale niestety jedzenie mięsa zostało mi do dziś . A jadłam b dużo fasoli, cieciorki, soczewicy... czegoś zabrakło... Teraz spontanicznie zdarza mi się przez parę tygodni nie jeść mięsa, najczęściej się orientuję, kiedy znowu zaczynam. Podziwiam moje koleżanki- wegetarianki od liceum, mają dzieci- też bezmięsne. Moje, niestety, jadają. Przy mięsożernym tatusiu to nic dziwnego (no i przy alergii na fasolę, soczewicę itp, niestety). Wiedzą już skąd jest mięso, że trzeba zabić, i że mama kiedyś go w ogóle nie jadła. Kiedyś same wybiorą... Będę czytać tego bloga, może mi wróci :)
Pozdrawiam :)
-
2008/05/25 18:33:08
Dziękuję za odwiedziny i pierwszy komentarz, minnes!:)
co do wegetarianizmu dzieci, to zdania są baaardzo podzielone, będę o tym również pisać. Przy alergiach itp. rzeczywiście trudno byłoby skomponować odpowiednią wege dietę...ale mięso jest ciężkostrawne i też na przewód pokarmowy dziecka nie działa dobrze. Poza tym jest też presja otoczenia, bo "jak to, dziecko nie je mięsa?zaraz popadnie w chorobę!" itp. :) Ja sama nie mam jeszcze dzieci, ale myślę, że będą wegetarianami, bo jak mogłabym dawać im coś, co według mnie nie jest zdrowe?
Co do twojego przypadku, to dobrze, że ogólnie mięsa jesz mało...parę krów ocaleje:) im mniej tym lepiej
-
2008/05/26 10:32:52
Za to kur i indyków już mniej... a wczoraj mnie wzięła chętka na smalec... którego nie jadłam od lat... ple. Najgorsze że na początku ciąży miałam apetyt na galart, uch, ale się udało bez w końcu :)
nie mogę się doczekać przepisów :)
-
2008/05/26 10:54:53
Smalec jest do dostania również w wersji wege - nazywa się pasta lubelska i kosztuje około 5 zł. "Skwarki" są z soi, a tłuszcz roślinny - smak naprawdę nie do odróżnienia:)
-
2008/05/26 14:36:10
no to sobie dodaję bloga do zakładek, ciekawych rzeczy się mogę dowiedzieć :)