RSS
niedziela, 25 maja 2008
ZESTAW NA DZIŚ 1
Pierwszy zestaw obiadowy na tym blogu:) Mało ekscytujący może, bo kierowałam się koniecznością zrobienia szybkiego, ale sycącego posiłku.
Jak zawsze u mnie - co najmniej kilka części składowych:)

1. Młode ziemniaczki gotowane w mundurkach, po ugotowaniu przekrojone ( nie obieram!), posypane solą morską i wiórkami masła.
2. Kotlety sojowe a la "schabowe", czasami je robię. Są tanie, smaczne i w miarę szybkie, mimo konieczności zarówno gotowania, jak i smażenia. Wyjęte z opakowania "tekturki" wrzuca się na wrzątek z ziołowymi przyprawami, gotuje 5-8 minut, odciska i smaży na oleju ( można opanierować w tartej bułce).
3. Potrawka z fasoli i soczewicy. Pyszna! Zieloną soczewicę pogotowałam około 20 minut z solą, aż zaczęła mięknąć i gęstnieć. Wtedy dorzuciłam puszkę czerwonej fasoli i gotowałam całość dalej. Doprawiłam ostrą papryką i ziołami prowansalskimi. Nie cierpię mdłych potraw!
4. Mizeria. Wiadomo - siekamy ogórek ( można obrać, można nie), mieszamy ze śmietną zwykłą lub sojową, solimy i cukrzymy.
5. Wczorajsza sałatka - główka sałaty zwykłej, kilka ogórków gruntowych, jeden pomidor, garść zielonych oliwek, rzodkiewki, pestki dyni, oliwa z oliwek o smaku paprykowym. Żadnych przypraw, oliwa jest bardzo ostra.

Co do zdjęć potraw i mnie w akcji - pojawią się, gdy tylko nauczę się przerzucać je z mojego telefon do pamięci komputera. Dotychczas tej sztuki nie opanowałam:)
17:16, nighthrill
Link Dodaj komentarz »
Mity na temat wegetarianizmu
Pewnego pięknego dnia budzisz się i postanawiasz zostać wegetarianinem...nie, mało prawdopodobne. Scenariusz zazwyczaj jest taki - pewnego dnia spotykasz kogoś, kto opowiada ci o tym stylu życia, albo natykasz się niechcący na telewizyjny reportaż z rzeźni lub zdjęcia w gazecie. Mógłbyś zignorować, odwrócić wzrok, powiedzieć "To obrzydliwe" i zapomnieć...możesz też postawić swój sposób odżywiania na głowie i spróbować czegoś nowego, z dnia na dzień rezygnując z mięsa.
Taka decyzja to świetny punk wyjścia, ale też dopiero początek drogi. Od tej pory będziesz bowiem bombardowany MITAMI NA TEMAT WEGETARIANIZMU, czyli potocznymi opiniami na temat tej diety, często niezgodnymi z prawdą.

MIT 1 - Człowiek nie może żyć i prawidłowo rozwijać się bez mięsa.

Nieprawda. Możemy dostarczyć organizmowi wszelkich składników odżywczych, nie spożywając jednocześnie mięsa. Faktem jest, że mięso jest zasobne w białko i zawiera go spore ilości - ale można zastąpić je roślinami strączkowymi ( soją, soczewicą, fasolą) w połączeniu z ryżem, co zapewni organizmowi wszelkie potrzebne aminokwasy. Jeśli nie jesteś weganinem, możesz spożywać białko zwierzęce pod postacią nabiału ( jajek, mleka, serów). Zasobne w białko są także ziarna zbóż.

MIT 2 - Człowiek jest drapieżnikiem, wobez czego dieta mięsna jest dla niego optymalna.

Nieprawda. Człowiek jest wszystkożerny. Niektóre źródła podają nawet, że był on roślinożerny, a do spożywania mięsa skłoniły go warunki naturalne panujące na ziemi w epoce polodowcowej. Stawia to w trochę innym świetle często powtarzany argument, że dieta mięsna jest "naturalna" i "odwieczna" oraz, że "człowiek zawsze jadł mięso".
Od naszego prywatnego wyboru zależy, czy chcemy się nim żywić.

MIT 3 - Wszyscy ludzie na świecie jedzą mięso.

Nieprawda. Nie możemy mierzyć jedną miarką całego świata, kierując się tylko tym, że w Europie, USA i tzw. "krajach rozwiniętych" spożycie mięsa jest duże. Istnieją całe społeczności i kultury złożone z ludzi, którzy od urodzenia nie jedzą mięsa lub jedzą je bardzo rzadko. Często ecydują o tym powody religijne - mięsa nie je np. większość buddystów i hinduistów, z pewnych jego odmian rezygnują także żydzi i muzułmanie. Do Japonii mięso wprowadzono dopiero w 1863 roku, po otwarciu się tego kraju na świat - wcześniej Japończycy nie znali nawet jego smaku, a przecież ich cywilizacja istniała i świetnie się rozwijała.

MIT 4 - Ryby to nie zwierzęta.

Nieprawda. Taki pogląd w Polsce jest podtrzymywany chyba z powodu katolickiego podejścia do niejedzenia mięsa w piątki i podczas wigilii - mięsa się nie je, ale je się rybę, która "nie jest mięsem". A czym? Rośliną?
Ryby to kręgowce, posiadają system nerwowy, żyją i cierpią tak samo jak pozostałe zwierzęta.

MIT 5 - Dieta wegetariańska jest skomplikowana i droga.

Nieprawda. Dobrze poprowadzona dieta warzywna jest tańsza od mięsnej. Ile kosztuje kg mięsa na kotlety? - powyżej 15 zł. Za tę kwotę można kupić mnóstwo świeżych, kolorowych, smacznych warzyw i roślin strączkowych, z których wykona się posiłki na parę dni.
Gotowanie bez mięsa nie jest trudne ani skomplikowane. Na początek należy zaopatrzyć się w kilka książek z przepisami ( później polecę wam niektóre z
moich ulubionych) i gotować według nich. Potem, po nabraniu wprawy, łatwiej jest planować zakupy i posiłki samodzielnie. Oczywiście dobrze jest polubić gotowanie :) - stołując się na mieście łatwo popaść w monotonię, bo w większości polskich jadłodajni potraw zupełnie bez mięsa i ryb są śladowe ilości.

MIT 6 - Mięso jest wyjątkowo smaczne, żadne warzywa mu nie dorównają.

Nieprawda. Oczywiście co kto lubi - ale przyjrzyjcie się kiedyś talerzowi z typowym dla polskiej kuchni obiadem, czyli panierowanym kotletem z ziemniakami. Mięso jest zwykle szare lub brązowe, bez względu na gatunek. Ziemniaki blade. Jak pięknie na tym tle prezentuje się kolorowa, świeża surówka, choćby z buraków czy marchewki! Mięso wygląda zawsze tak samo, smakuje też podobnie - warzywa mają tysiące kolorów, kształtów i smaków.

MIT 7 - "Mięso daje siłę".

Istnieje rozpowszechnione przekonanie, że ludzie wykonujący ciężką pracę "muszą jeść" mięso, bo "daje ono siłę", "jest budulcem organizmu".
To nieprawda. Mój partner pracuje fizycznie po 12 godzin dziennie. Od półtora roku jest przeze mnie żywiony wyłącznie potrawami bezmięsnymi, w większej części wegańskimi. Ma siłę, nie stracił wagi, a wręcz przeciwnie - przytył. Wygląda i czuje się normalnie. Ja również nie wyglądam jak eteryczny szkielet:)
Dobrze skomponowane posiłki warzywne dostarczają organizmowi wszelkich potrzebnych składników.


16:59, nighthrill
Link Komentarze (5) »
Wegetariańskie ścieżki
Skąd się wzięłam i skąd wziął się pomysł na wegetariańskiego bloga?

Nazywam się Magda, mam 27 lat i mieszkam sobie w stosunkowo dużym mieście. Od momentu uzyskania jakiej-takiej świadomości świata i jakiej-takiej swobody wyboru, czułam, że jedzenie mięsa jest czymś, co mi nie odpowiada.
Moja wegetariańska ścieżka trwa około trzynaście lat - z przerwami spowodowanymi własnymi błędami i nieznajomością tematu, czasem też gadaniem uprzedzonych lekarzy. Ale po każdej takiej przerwie uparcie wracałam do swoich przekonań i sposobu odżywiania, jedynego, który daje mi poczucie, że postępuję etycznie.

Wegetarianizm ma wiele zalet i odmian (omówię je w innej notce)...ale nie jest łatwo zostać wegetarianinem - a na pewno niełatwo jest postępować zgodnie z prawidłami tej diety, tak, by utrzymać się w dobrym zdrowiu i samopoczuciu. Ale najtrudniejsze chyba jest ścieranie się z reakcjami otoczenia, które często potrafi zniechęcać wegetarianina-in spe do wytrwania w diecie.

Czy jednak wegetarianizm jest trudny? Nie jest:) To wspaniała, smaczna, dająca pełnię sił dieta - a właściwie więcej, niż dieta. To często wybór moralny, pociągający za sobą zmianę również innych nawyków.

A więc - jestem wege, nie zaśmiecam swojego organizmu mięsem, nie przyczyniam się do śmierci zwierząt. Dlaczego jednak pragnę o tym pisać? Otóż od pewnego czasu miałam ochotę na założenie tzw. "bloga tematycznego". Doszłam do wniosku, że wypowiedzieć się najpełniej mogę właśnie o diecie wegetariańskiej/wegańskiej, o sposobach wykonania potraw, o mitach na ten temat i o tym, co gości najczęściej na moim stole.

Blog przeznaczony jest dla każdego, nie mam nic przeciwko komentarzom jedzących mięso, aczkolwiek przepisy tu zamieszczane dotyczyć będą wyłącznie kuchni bezmięsnej i bezrybnej (tak to się mówi?).

Enjoy!
16:19, nighthrill
Link Komentarze (1) »
1 , 2